✖

Równanie stycznej

Styczna to prosta, która dotyka wykresu funkcji w jednym punkcie i ma w nim takie samo nachylenie jak wykres. W pobliżu tego punktu przylega do wykresu tak ciasno, że prawie nie da się ich odróżnić. Pokażmy to na paraboli, czyli na wykresie funkcji f(x) = x2:

Wykres funkcji f(x) = x^2, jego styczna t w punkcie T i szara prosta, która też przechodzi przez punkt T, ale przecina wykres

Czerwona prosta t jest styczną w punkcie T = (1, 1). Szara przerywana prosta przechodzi przez ten sam punkt, ale ma inne nachylenie, i dlatego przecina wykres i kawałek dalej spotyka się z nim jeszcze raz. Styczną więc nie jest.

Zadanie zwykle wygląda tak: mamy funkcję i punkt na jej wykresie i chcemy napisać równanie stycznej w tym punkcie, czyli równanie prostej w postaci y = ax + b. Do równania prostej potrzebujemy dwóch rzeczy:

  • punktu, przez który prosta przechodzi,
  • współczynnika kierunkowego a, czyli liczby, która mówi, jak bardzo prosta jest nachylona.

Punkt mamy dany. Leży na wykresie, więc jeśli ma pierwszą współrzędną x0, jego druga współrzędna to f(x0). Ze współczynnikiem kierunkowym pomoże nam pochodna: pochodna funkcji w punkcie to dokładnie współczynnik kierunkowy stycznej w tym punkcie. Zostaje ułożyć z punktu i współczynnika kierunkowego równanie prostej.

Prosta dana punktem i współczynnikiem kierunkowym

Prosta, która ma współczynnik kierunkowy a i przechodzi przez punkt (x0, y0), ma równanie

y−y0=a⋅(x−x0).

Można to od razu sprawdzić: kiedy za x podstawisz x0, prawa strona jest równa zero, więc y = y0 i punkt leży na prostej. A liczba przed nawiasem jest współczynnikiem kierunkowym, bo po wymnożeniu dostaniemy równanie kierunkowe prostej y = ax + b z a we właściwym miejscu.

W przypadku stycznej podstawiamy za punkt styczności y0 = f(x0), a za współczynnik kierunkowy pochodną, a = f'(x0).

Wzór

Jeśli szukasz tylko wzoru, to styczną do wykresu funkcji f w punkcie (x0, f(x0)) zapiszesz jako

y−f(x0)=f′(x0)⋅(x−x0),

gdzie x0 jest pierwszą współrzędną punktu styczności, a f'(x0) jest pochodną funkcji f w tym punkcie. Wzór zakłada, że pochodna w punkcie x0 istnieje, w przeciwnym razie stycznej w ten sposób nie napiszemy.

Całe postępowanie ma więc trzy kroki:

  1. obliczamy f(x0),
  2. różniczkujemy funkcję i obliczamy f'(x0),
  3. obie liczby podstawiamy do wzoru i upraszczamy.

Przykład

Napiszemy równanie stycznej do wykresu funkcji f(x) = x2 w punkcie x0 = 1, czyli tej czerwonej stycznej z rysunku na początku artykułu.

Zaczniemy od wartości funkcji w punkcie x0:

f(1)=12=1

Punkt styczności leży więc w (1, 1). Potem przychodzi kolej na pochodną, według wzorów na pochodne mamy (x2)' = 2x:

f′(x)=2x

Do pochodnej wstawiamy x0 = 1:

f′(1)=2⋅1=2

Współczynnik kierunkowy stycznej wynosi dwa. Obie liczby podstawiamy do wzoru:

y−1=2⋅(x−1)

Wymnażamy nawias:

y−1=2x−2

Zostaje wyznaczyć y, więc jedynkę przenosimy na prawą stronę:

y=2x−1

Styczna do wykresu funkcji x2 w punkcie (1, 1) ma równanie y = 2x − 1. Sprawdzenie, że styczna rzeczywiście przechodzi przez punkt styczności: 2 · 1 − 1 = 1. Zgadza się.

Częsty błąd to podstawić x0 do pierwotnej funkcji także tam, gdzie ma być pochodna, i napisać y − 1 = 1 · (x − 1). Wyjdzie wprawdzie prosta, która przechodzi przez ten punkt, ale ma złe nachylenie, i dlatego przetnie wykres. To właśnie ta szara przerywana prosta y = x z rysunku na początku artykułu.

Styczna równoległa do prostej

Czasem jednak nikt nie poda punktu styczności i musimy go znaleźć sami. Typowe zadanie brzmi: znajdź styczną do wykresu funkcji

f(x)=x2−4x+5,

która jest równoległa do prostej y = 2x − 7.

Prosta y = 2x − 7 sama nie jest styczną, z parabolą nie ma nawet żadnego punktu wspólnego. Kiedy oba równania przyrównamy, dostaniemy x2 − 6x + 12 = 0, a to równanie kwadratowe nie ma rozwiązania, ponieważ wyróżnik wychodzi Δ= 36 − 48 = −12. Prostą musimy więc przesunąć na tyle, żeby tylko dotknęła paraboli.

Proste równoległe mają równe współczynniki kierunkowe, więc szukana styczna musi mieć współczynnik kierunkowy dwa, tak samo jak prosta y = 2x − 7. Szukamy zatem punktu, w którym pochodna jest równa dwóm. Różniczkujemy:

f′(x)=2x−4

Przyrównujemy pochodną do dwóch i rozwiązujemy równanie liniowe:

2x−4=2/+42x=6/:2x=3

Pierwsza współrzędna punktu styczności to x0 = 3. Drugą otrzymamy z funkcji:

f(3)=32−4⋅3+5=9−12+5=2

Mamy punkt styczności T = (3, 2) i współczynnik kierunkowy dwa, więc możemy napisać:

y−2=2⋅(x−3)

Po wymnożeniu i przeniesieniu dwójki na prawą stronę wyjdzie:

y=2x−4

Szukana styczna ma równanie y = 2x − 4. Na rysunku widzisz parabolę na czarno, daną prostą p na niebiesko, styczną t na czerwono i punkt styczności T na pomarańczowo.

Parabola f(x) = x^2 - 4x + 5, prosta p: y = 2x - 7 i równoległa do niej styczna t: y = 2x - 4 z punktem styczności T

Gdyby dana prosta miała inny współczynnik kierunkowy, postępowanie byłoby dokładnie takie samo, tylko pochodną przyrównalibyśmy do innej liczby. W przypadku paraboli wychodzi zawsze dokładnie jeden punkt styczności, a przy bardziej skomplikowanych funkcjach może ich być więcej albo też żadnego.

Normalna

Normalna to prosta, która przechodzi przez punkt styczności i jest prostopadła do stycznej. Jeśli styczna ma współczynnik kierunkowy a, to prostopadła do niej prosta ma współczynnik kierunkowy −1a. Równanie normalnej brzmi więc

y−f(x0)=−1f′(x0)⋅(x−x0).

Wzoru użyjemy tylko wtedy, gdy f'(x0) ≠ 0. Jeśli pochodna jest równa zero, styczna jest pozioma, a normalna jest prostą pionową x = x0.

Wróćmy do pierwszego przykładu i obliczmy jego normalną, czyli dla funkcji x2 w punkcie (1, 1). Współczynnik kierunkowy stycznej wynosił dwa, więc współczynnik kierunkowy normalnej wynosi −12. Podstawiamy:

y−1=−12⋅(x−1)

Wymnażamy:

y−1=−12x+12

Jedynkę przenosimy na prawą stronę i dodajemy ułamki:

y=−12x+32

Normalna do wykresu funkcji x2 w punkcie (1, 1) jest więc dana równaniem y=−12x+32.